- Ness rusz się, zaraz mamy samolot ! - krzyczałam do przyjaciółki przez telefon.
- Będę za 10 minut, mam małe problemy znaczy się tłum fanów przed, za i po bokach więc nie ma jak przejechać, zaraz przyjedzie James z ekipą - śmiała się.
- Laska z czego ty się śmiejesz, za 20 minut mamy lot, jak się spóźnimy to nie mamy szans.
- Okej, wyluzuj, zaraz będę
Tak, właśnie dzisiaj wylatujemy do Los Angeles. Dostałyśmy zaproszenie do grupy tanecznej, która podbija świat. Oczywiście nie rezygnujemy z pracy jako trenerki, nigdy. Zaproszenia załatwił nam sam James, ale nie musiał się za bardzo prosić, ponieważ tamten trener już po obejrzeniu pierwszego występu mojego i Ellie stwierdził, że musi nas mieć w swoim zespole, natychmiast.
*oczami Ness*
- James ruchy, bo mnie Ellie zajebie jak nie dotrzemy tam na czas - powiedziałam do mężczyzny, który dosłownie kilka sekund temu wsiadł do samochodu.
- No zaraz oczyszczą teren, są na tyłach, powoli robi się miejsce na przejazd - mówił słuchając głosu ochroniarzy w słuchawce, którą miał w prawym uchu - popatrz jak was żegnają.
- Gdzieś ty do chuja pana była co ?!
- Nie drzyj się, otoczyli nas fani, nic wielkiego.
- Nic wielkiego !? Zaraz mamy wylot, chodź, bramki zamykają - pociągnęła mnie za rękę El.
- Ty tak serio gadasz ? - zapytała, a w jej głosie wyczułam, że chce jej się śmiać
- Serio - zaśmiałyśmy się razem. Nie zauważyłyśmy nawet, że znalazłyśmy się za bramkami. Po chwili podbiegł do nas James stojąc po drugiej stronie.
- Trzymam za was kciuki - uśmiechnął się
- My też - palnęłam i zaczęliśmy się śmiać w trójkę, bo ochrona została z tyłu. Robili nam zdjęcia, ale co z tego ? Po chwili wsiadłyśmy na pokład samolotu.
- No to Haj Los Angeles - zaśmiałam się.
*****
"Proszę zapiąć pasy, zaraz lądujemy" - obudził mnie głos stewardessy. Spojrzałam na Ellie - jeszcze spała.
- El, obudź się, lądujemy - powiedziałam delikatnie, ale się nie obudziła. Wpadłam na pewien pomysł. Wzięłam jej słuchawki wraz z odtwarzaczem MP4 i nastawiłam na największą głośność po czym włożyłam je na uszy mojej BFF. Nacisnęłam przycisk "Play", a ona momentalnie się obudziła.
- boże, chcesz żebym zawału dostała pito ? - śmiała się
- Może - pokazałam jej język - lądujemy, zapnij pasy
Po chwili znaleźliśmy się już "na ziemi". Podjechała po nas limuzyna, ponieważ na lotnisko roiło się od fanów i antyfanów. Nasz hotel był wspaniały. Szybko weszłyśmy do środka, a ochroniarzy wzięli nasze walizki. Postanowiłyśmy, że ubierzemy sukienki w takie ciepło, ale narazie nawet nie znalazłyśmy pokoju. Biegałyśmy po całym hotelu w poszukiwaniu numerka 1342. Ochronie nie chciało się za nami tak biegać więc stwierdzili, że jak znajdziemy pokój mamy im dać znać na jakim piętrze. Nieźle się przy tym bawiłyśmy, ale jak spojrzałam na mojego białego Iphone'a i godzinę już nie było tak zabawnie. Zapytałyśmy sprzątaczki gdzie jest ten pokój, a ona nas tam zaprowadziła. Było to 9 piętro i tak napisałyśmy w esemesie Luck'owi (ochroniarzowi Ellie) i po chwili był już wraz z moim ochroniarzem w pokoju.
- Tu macie walizki i torby, jakby coś się działo - dajcie znać - powiedzieli i wyszli. Szybko wybrałyśmy stroje na dzisiaj - ja coś takiego, a El była ubrana w to. Szybko wyszłyśmy z pokoju, którego nawet do końca nie obejrzałyśmy, wcześniej pakując potrzebne rzeczy na trening czyli dresy i tylnymi drzwiami udałyśmy się na nasz pierwszy treningu u Eduardo Amorim'a. Łatwo znalazłyśmy miejsce gdzie ćwiczą i przywitałyśmy się w recepcji. Kobieta podała nam plakietki z imieniem i nazwiskiem po czym udałyśmy się na salę numer 3. Tam mieściły się również szatnie w których się przebrałyśmy i gdzie zapoznaliśmy się z całą grupą, prawie całą, bo dwie dziewczyny nie chciały z nami rozmawiać i na początku walnęły nas z bara. Reszta grupy twierdzi, że są jakieś dziwne, bo do każdego mają wąty jak coś źle zrobi. Nie przejęłyśmy się tym za bardzo i wyszłyśmy na salę gdzie czekał już na nas trener.- Cześć wszystkim, jak zauważyliście mamy dwie nowe tancerki, to jest Nessie, a to Ellie. Powitajcie je, mam nadzieję, że będzie nam się wszystkim fajnie pracowało. No to do dzieła, na początek dziewczyny, pokażcie co umiecie - powiedział, a my zaczęłyśmy tańczyć. Pod koniec Eduardo zatrzymał muzykę i zaczął nam klaskać.
- Witamy w zespole - powiedział i uśmiechnął się do nas. Nagle na salę weszli chłopcy z One Direction.
- Ed, siema, masz coś ? - zapytał Zayn. Pamiętam jak przed rokiem występowałyśmy w reklamie ich perfum, ale nie sądziłyśmy, że jeszcze ich kiedyś spotkamy.
- O, Ness ? Ellie ? Co tu tu robicie ? - zapytał zdziwiony Niall
- To..wy się znacie się ? - zapytał nasz trener
- No tak, rok temu się poznaliśmy na planie reklamy Our Moment - wyjaśnił sprawę Hazza
- Jak miło was znowu widzieć !!! - rzucił się na nas Louis, a za nim Liam i pozostała trójka. Te dwie dziewczyny co za nami "nie przepadają" patrzały na nas jakby chciały nas zaraz zabić.
- Dobra, dobra, bo nam udusicie tancerki - zaśmiała się Leya - jedna z dziewczyn, którą zdążyłyśmy spotkać przed treningiem.
- Nie ma, one są nasze - zaśmiał się Li
- Nie, bo nasze - zaczęli się szarpać 1D vs. Eduardo i cała grupa. Ostatecznie wygrał Ed.- Dobra, to teraz tańczymy z wami - zaśmiał sie Harry.
- Nie, tylko nie to - mówił zrozpaczony Ed. Później zaczął nam pokazywać kroki do Whip It Nicki Minaj. Podobał nam się układ, ale 1D coś nie bardzo wychodził. Miałyśmy z nich niezłą bekę. Jedynie te dwie laski czyli Anja i Julie mówiły, że świetnie im idzie i ewidentnie chciały się podlizać. Raz nawet jedna się wywaliła i prosiła Louisa o pomoc to jej powiedział, że musi poćwiczyć wstawanie jak nie umie sama wstać. Normalnie trening zaliczam do jak najbardziej udanych.
_________________________________________________________________
Jest 1 rozdział, jak wam się podoba ? :) Woooooooooo, 170 wyświetleń tylko przy prologu, jesteście najlepsi, BIG THANK AND BIG LOVEEEEEEE <3

Suuuper ! czekam na nn kochana ! <3 :*
OdpowiedzUsuńMam takie urwanie głowy ?? myślałam, że już dodałam tu komentarz :)
OdpowiedzUsuńKochammmm tego bloga oby tak dalej !! Szybko proszę następny!! /N
Hahahahaha ekstra :D
OdpowiedzUsuń