sobota, 5 października 2013

Prolog


Dzisiaj pierwsze zajęcia z naszą, NASZĄ grupą taneczną, ale się jaramy. Zostałyśmy, może nie zatrudnione, ale ODKRYTE przez jednego z menadżerów tancerzy sławnych na całym świecie. Jesteśmy z Ellie trenerkami, ona tańczy Jazz, ja Hip-Hop, ona ma osobną grupę i salę do ćwiczeń, ja również. Z tego powodu, że dostałyśmy tutaj niezłą fuchę musiałyśmy się przeprowadzić. Jeszcze kilka dni temu mieszkałyśmy w Polsce, a teraz ? Teraz mieszkam wraz z moją przyjaciółką w Londynie, a nasz dom był zajebisty ! Tak to jest jak się ma rodziców biznesmenów. W domu praktycznie w ogóle ich nie było i tą samą sytuację miała Ell. Nasi rodzice pracują razem, są najbardziej zgranym zespołem, jeżdżą po całym świecie i załatwiają jakieś duperele. Z całego domu, najbardziej podobał mi się nasz salon
- Ness chodź już, bo się spóźnimy ! - wyrwała mnie z przemyśleń Meslew.
- Już idę pito ! - krzyknęłam z pokoju, spakowałam picie i zeszłam na dół.
Pewnie zastanawiacie się nad naszą przeszłością. Żyłyśmy jak każde, normalne nastolatki, chodziłyśmy do szkoły, na tańce, nie wywyższałyśmy się jeśli chodziło o naszych rodziców, bo po co ? Niektórzy są bogatsi, ale nie mają przy sobie rodziców tak jak my, a inni są ubożsi, ale mają rodziców. Oprócz tańca jesteśmy też fotomodelkami. Lubię nią być, podoba mi się, jak ludzie robią mi zdjęcia i wrzucają do sieci, chyba, że są to jakieś na które nie wyrażam zgody, bo też się takie zdarzały. Często nas zapraszają na sesje, dwa razy występowałam już w reklamie, Ellie raz, teraz dostałyśmy propozycję o reklamowanie perfum One Direction "Our Moments", ale jeszcze nie wiemy czy dojdzie to do skutku. Powód ? Nagrywanie reklamy odbywa się w Ameryce, a my nawet Londynu dobrze nie znamy. Nasi rodzice nic nie wiedzą, bo gdyby się dowiedzieli od razu by dzwonili za nas, że chcemy wziąć w tym udział. Zawsze chcieli, żebyśmy się w jakikolwiek sposób rozsławiły, teraz mamy na to cholernie dużą szansę, ale boję się tej całej rozgłośni. Wyszłyśmy zadowolone z siebie z domu i czekałyśmy na taksówkę. Przy okazji poruszyłyśmy temat tego "Our Moment".

*****

Jestem już na sali i czekam na tancerzy, których mam dzisiaj nauczyć układu do piosenki Ne-Yo. Po chwili cały zespół wszedł na salę w ciszy. Za nimi szedł koleś, który nas tu sprowadził.
- Witajcie, wszyscy jesteście tutaj nowi, ja jestem waszym takim coś w stylu "menadżera" to znaczy, załatwiam wam występy, konkursy i turnieje. Oto wasza trenerka Nessie, sprowadziłem ją aż z Polski, więc mam nadzieję, że będzie wam się fajnie pracowało, macie 3 godziny na nauczenie się układu, później wraz z pięcioma gośćmi ocenimy wyniki waszej dzisiejszej pracy i jeśli wyjdzie dobrze, zatańczycie na ich koncercie, a więc powodzenia - powiedział i wyszedł. Nie wiem jak Ell, ale moi tancerze zrobili na mnie wielkie, pozytywne pierwsze wrażenie. Zaczęliśmy tańczyć. Wszyscy szybko załapali kroki choć nie był to łatwy układ. Wychodząc James jak się przedstawił, liczy na nas i na drugą grupę i ma nadzieję, że za niedługo będziemy nazywani grupą śmierci. Każdy z mojej grupy tańczy specyficznie, inaczej, ale tańcząc razem tworzy się z tego jedna wielka jedność. Podoba mi się to. Po chwili do sali wbiegła jakaś dziewczyna, była zdyszana i podejrzewałam, że może ona być z grupy Ellie. Nie myliłam się.
- Pani  Celson ? - zapytała patrząc na mnie
- Mów mi Ness - powiedziałam. Moja grupa już o tym wie, ale oni mnie jeszcze nie znają.
- Ellie panią prosi na salę na chwilę, pilnie - odpowiedziała.
- Popróbujcie jeszcze trochę, włączcie sobie muzykę, zaraz wrócę - powiedziałam do moich nowych "znajomych" i pobiegłam do El.
- Co jest ? - zapytałam wchodząc do innej sali, w  której trening miała moja przyjaciółka.
- Słuchaj pomóż mi, mam zawiasa i nie umiem wymyślić jednego kroku, ludzie, chodźcie, tańczymy, Ness nam pomoże.
"Looknęłam" na układ, był bardzo fajny, tylko właśnie brakowało tego jednego kroku, ale łatwo nam to poszło. Z całą grupą go wymyśliliśmy po czym wróciłam do swoich hip-hop'owców. 
- Jak wam idzie ? - krzyknęłam wchodząc
- Okej, tylko pokaż nam te przejście jeszcze raz - poprosił jeden chłopak. Zatańczyliśmy jeszcze kilka razy układ i zupełnie zapomnieliśmy, że po 3 godzinach miał przyjść James. Pod koniec mi się już nie chciało tańczyć, ale po chwili na salę wkroczył Chapley (tak miał na nazwisko James), a za nim piątka chłopaków. Było to The Wanted. Nie interesowałam się za bardzo życiem ich zespołu, więcej słyszałam o One Direction, bo przez tą całą propozycję zaczęłyśmy się bardziej przyglądać temu zespołowi wraz z Ellie. The Wanted to przeciwieństwo One Direction. Ci są poważni, a Ci szaleni i zwariowani. Szczerze ? Wolę tą drugą grupę, czyli 1D.
- Witajcie ponownie, tak jak mówiłem, chciałbym ocenić wraz z chłopakami wyniki waszej dzisiejszej nauki, później poproszę trenerkę, aby zdeklarować jak poszły zajęcia. Proszę, zaczynajcie - powiedział, a ja włączyłam muzykę i zaczęliśmy tańczyć. Cały czas miałam wrażenie, że jeden z tamtych pięciu chłopaków mnie obserwuje. Później zostałam poproszona na chwilę, a James pytał mnie o przebieg zajęć, czy wszystko okej, czy mi się podobało, czy im się podobało, czy coś zmienić i takie te. Prawdopodobnie będziemy tańczyć na scenie podczas jednego z koncertów TW. Potem James kazał mi iść za nim, a piątka muzyków poszła do Ellie. Weszliśmy do jednego z pokoi, gdzie zastałam moją przyjaciółkę i One Direction. WHAT THE FUCK, ŻE CO ?! ONE DIRECTION ?
- Chłopaki to jest druga fotomodelka Nessie Celson, również tutaj tańczy, poznajcie się, za chwilę przyjdzie Paul i wszystko obgadamy na spokojnie - powiedział i wyszedł.
- No to...emm...hej - powiedział blondynek.
- Siema, ja jestem Ellie, a to Ness, miło was poznać - powiedziała moja przyjaciółka i uśmiechnęła się do nich.
- Ja jestem Zayn, to jest Niall, Liam, Louis i Harry - powiedział mulat po kolei wskazując na swoich kolegów.

_________________________________________

Jest prolog, jak wam się podoba ? Zaczynam tego bloga jak zauważyliście, ale mam też drugiego, więcej w zakładce "Drugi Blog". Mam nadzieję, że wam się spodobają moje wypociny i będziecie tutaj zaglądać :)


4 komentarze: